Tag: książka

Wspierajmy dziewczyny!

strong is the new pretty

Wsparcie to takie słowo, którego nigdy dość, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie go potrzebował, a po to jesteśmy sobie bliscy, by z niego korzystać – dawać i otrzymywać, i nie bać się o nie prosić. I chociaż rozpoczynam ten tekst górnolotnie z myślą o każdej płci, to w w dzisiejszym poście zdecydowanie wspieram dziewczyny! Mam wrażenie, że ciągle mamy pod górkę i mimo, że czasy się zmieniają, to jeszcze wiele jest do zrobienia. Nie chcę wchodzić w polityczne tematy, ale chcę docenić – kobiety, siłaczki, bohaterki. Bądźmy dla siebie dobre, myślmy o sobie dobrze i nie dajmy się zwariować. Działajmy w zgodzie ze sobą, a siła sama przyjdzie i pewność, że to co robimy, ma sens. Strong is the new pretty! Nie dajmy sobie wmówić, że jest inaczej. Przed Wami sylwetki kobiet, które stoją za cudownymi projektami, markami i historiami, które wspieram całym sercem. Zobacz więcej

Do poczytania! 3 książki w lutym

Trochę skłamałam z tym czytaniem, bo jedna będzie do oglądania, a raczej smakowania po udanym gotowaniu, a do czytania tak naprawdę dwie. Jedna to projekt, w którym miałam okazję uczestniczyć. Gdy Matka Polka Feministka odezwała się do mnie z pytaniem o sesję – wiedziałam, że chcę całym sercem wspomóc ją w tym przedsięwzięciu. Tak powstały zdjęcia, które można oglądać na stronie Joanny, a jedno z nich wylądowało na okładce. Druga książka to najnowsza powieść Margaret Atwood. Obok takiego tytułu nie mogłam przejść obojętnie!

Zobacz więcej

Co nam zostało

Mimo, że lato jeszcze się na dobre nie zaczęło, to pierwsze upały mamy już za sobą. Duchota na dworze to nic pożądanego, ale słowo pisane prowadzące przez duszności i swego rodzaju wiwisekcje to coś, czego ukradkiem szukam w powieściach. Lubię, jak się dzieje, jak jest rozpad na czynniki pierwsze i odkrywanie krok po kroku, co z czego wynika. Z reguły to rodzina determinuje życie człowieka, a większość dorosłych doświadczeń wiąże się z dzieciństwem, a raczej brakami, które ciągle gdzieś tkwią, często nieprzetworzone na tyle, by ruszyć dalej. I chociaż w praktyce wszystko, o czym marzymy, sprowadza się do prostych rzeczy, to wewnątrz dzieją się skomplikowane historie, które utrudniają. I o tym właśnie pisze Zeruya Shalev. Zobacz więcej

Sońka – Ignacy Karpowicz

Wpadłam jak śliwka w kompot. W tę gorzką opowieść przepełnioną poetyckim lukrem. W tę melodramatyczną historię opatrzoną kiczem. Wpadłam na Sońkę i to było jedno z najpiękniejszych (o ile tragedia może być piękna, a wiemy, że może) spotkań ostatnich czasów. Pełne krwi, banałów i wzruszeń. Arcydzieło czy szmira, nieważne, jeśli wzrusza – twierdzi jeden z bohaterów powieści. A ja zostałam całkowicie poruszona.

Zobacz więcej