Górski Azyl – skandynawski domek w górach

Trudno o słowa, gdy wchodzisz do górskiego domku, który okazuje się przepięknym miejscem, pachnącym drewnem, zbudowanym z poszanowaniem tradycji, a jednocześnie w skandynawskim stylu, z dopracowanym każdym szczegółem – od ceramiki z Bolesławca zaczynając, po ciepłą balię, która ogrzeje każdego zmarzlucha, nie wspominając o widoku, który jest bezcenny. A teraz jednym tchem przeczytajcie powyższe zdanie. Tak właśnie się czułam, po przekroczeniu progu Górskiego Azylu. Pełen zachwyt i brak tchu (wcale nie przez ciążę). Zobacz więcej

Hotel Heron na romantyczny weekend we dwoje

Spoglądam za okno i gdy widzę, że ulubiona mleczna mgła została zastąpiona przez smog, a na trawie nie ma ani kawałka zieleni, bo wszystko przykryte szronem, to trochę robi mi się słabo i dlatego wracam do ciepłych jesiennych dni, które spędziliśmy w pięknym hotelu Heron, położonym nad jeziorem Rożnowskim. Być może szukacie inspiracji na walentynkowy wyjazd we dwoje albo po prostu chcecie uciec z miasta chociaż na jedną noc w jakieś piękne luksusowe miejsce? Jeśli tak, to hotel Heron jest dla Was! Zobacz więcej

Co warto zobaczyć na Dolnym Śląsku

Dzień dobry z podróży! Mobilny tydzień zaczął się we Wrocławiu, a skończy na Helu. Ten post powstaje w drodze do Nowego Sącza, a przed nami jeszcze wyprawa nad morze. Na dobry początek Dolny Śląsk i kilka fajnych miejsc, które warto zobaczyć, będąc w pobliżu Jeleniej Góry i okolic.  Zobacz więcej

Camp Spa

Jest takie magiczne miejsce w środku lasu na Warmii, gdzie odpocznie każda część ciała, głowa zaliczy pełen reset, a oczy nacieszą się mnóstwem zieleni. Marzysz o lawendowym masażu, ziołowej kąpieli wśród drzew albo o pluskaniu się w balii? Odwiedź Camp Spa, które znajduje się na terenie Glendorii. Po kilku godzinach w Campie można poczuć się jak nowo narodzony. Polecam chodzenie w parach. Radość podwójna, a wrażenia zostają na bardzo długo. Warto pomyśleć o pikniku podczas kąpieli. Z cydrem z Kwaśnego Jabłka i serami od gospodarzy. Totalny chill i pełen zachwyt. Będziemy wracać! Zobacz więcej

Do zobaczenia w Moniówce

Rok temu trafiliśmy do Moniówki i wracając do domu, wiedzieliśmy, że to nie był ostatni raz na Warmii. Tym razem cieszyliśmy się nie tyko naturą i ciszą wokół domu, ale też przepysznym jedzeniem. Akurat w tym czasie w Moniówce odpoczywała (i gotowała!) Małgosia Minta. Mieliśmy więc okazję próbować przepisów jej autorstwa, m.in. z debiutanckiej książki o śniadaniach. Ale nie tylko. Małgosia ma w głowie tyle cudnych połączeń smakowych, że brakowało nam słów, by opisać, to co się działo (i jadło). Od pieczonych rzodkiewek, przez rabarbar pieczony w soku pomarańczowym z wanilią oraz pity z kalafiorem i granatem, po brzoskwinie pod migdałową kruszonką z lawendą. Wspólne gotowanie z ludźmi, którzy również mają fioła na punkcie jedzenia jest bardzo inspirujące, a odpoczywa się jeszcze milej.

Zobacz więcej

Stara Szkoła – Wzgórza Dylewskie

stara szkoła wzgórza dylewskie

Czasami planujemy dalekie podróże, a zapominamy, że raptem dwie godziny drogi od domu można znaleźć równie piękne miejsca. Wzgórza Dylewskie zachwyciły nas jesienią. Wtedy też postanowiliśmy, że jak tylko trafi się okazja, odwiedzimy Starą Szkołę, o której już wiele słyszeliśmy od znajomych oraz w której można odetchnąć od wielkiego miasta, a jednocześnie poczuć się jak w domu. Dodatkowo, przemili gospodarze przepysznie gotują, więc niczego więcej nam nie było potrzeba. Dla tego niepowtarzalnego klimatu XIX-wiecznego domu, ogromnej biblioteczki pełnej każdego rodzaju książek i kolekcji 500 filmów, spokoju oraz ciszy, pięknej mlecznej mgły… warto tu przyjechać. Zobacz więcej