Macierzyństwo bez lukru

Nie jestem mamą idealną i nigdy nie miałam aspiracji, by taką być. Chciałam za to przyjąć macierzyństwo całą sobą. Z całym ekwipunkiem tego, co trudne, męczące, ale dające jednocześnie mnóstwo powodów do radości. Wiedziałam, że nie będzie łatwo, a cukierkowy obraz to tylko przykrywka dla wielu poświęceń, ale wydawało mi się, że to się szybko zrównoważy, a z czasem szala będzie przechylać się na tę dobrą stronę. Póki co, mam wrażenie, że więcej jest trudu i niewiadomych, i zastanawiania się, czy tak już będzie zawsze. Trzy miesiące bycia mamą, a ogrom emocji jakby minęło co najmniej kilka lat. Czuję się jak na karuzeli. Trzymam się mocno, ale obawa o upadek wciąż żywa, i to nie tylko o siebie, ale o tę istotę, która leży obok. Są takie myśli matki, o których trudno mówić w obawie o ocenę, ale co zrobić, gdy one wracają i nie dają spokoju, i ja właśnie chciałam o tym napisać ten post. Zobacz więcej

4 książki, które warto przeczytać w ciąży

Dziewięć miesięcy ciąży to z jednej strony sporo czasu, by pogodzić się z myślą, że ‚za chwilę’ cały świat wywróci się do góry nogami, ale tak naprawdę nie da się przygotować na to, co nastąpi później. Od początku wiedziałam, że te wszystkie poradniki o dzieciach nie są dla mnie. Czułam, że muszę zaufać intuicji, a wiedzę (i wsparcie) będę czerpać głównie od innych matek (jak dobrze, że takie mam wokół siebie). Jest jednak kilka tytułów, które warto przeczytać przed porodem. Nie traktują one zbytnio o rozwoju dziecka, ale pokazują podejście, które moim zdaniem warto praktykować. Spokój i wiara w siebie jest tu najważniejsza. Jeśli spodziewacie się dziecka, koniecznie przeczytajcie. Zobacz więcej