Co dobrego w listopadzie?

Same dobre rzeczy. Serio, taki listopad to jeszcze nam się nie trafił. We troje, z cudnym wyjazdem w tle, ze spacerami we dwoje, z dniami pełnymi noszenia na rękach (ale co cztery ręce to nie dwie, więc bez narzekań). Jednym słowem: listopadowa sielanka. Kto by pomyślał, że najbardziej ponury miesiąc w roku będziemy tak miło wspominać. A co konkretnie dobrego u nas? Sami zobaczcie. Zobacz więcej

Ulubione marki na Black Friday

Black Friday to jedyny dzień, w którym jeszcze przed świętami możecie kupić wybrane produkty w bardzo atrakcyjnych cenach. Myślicie już o prezentach świątecznych  lub chcielibyście znaleźć coś dla siebie? Warto sprawdzić, czy firmy, które lubicie szykują coś specjalnego z tej okazji. Wybrałam kilka marek, które biorą udział w akcji i postanowiłam podzielić się nimi z Wami. A nuż, coś Wam przypadnie do gustu? Zobacz więcej

Co dobrego w październiku?

It’s official: mamy listopad, a październik przemknął niezauważony. Gdy na szybko chcę sobie przypomnieć, co się zadziało w tym miesiącu, to przychodzą mi do głowy weekendowe spacery w złotych liściach i miłe wyjścia we dwoje z mężem (po zaśnięciu synka). Plus standardowo, coś do czytania i coś do oglądania. Zresztą, sami zobaczcie, co u nas królowało w październiku. Zobacz więcej

Co mnie wkurza?

Czytam książkę „Co nas drażni, co nas wkurza” i zastanawiam się, co tak naprawdę mnie irytuje najbardziej. Im jestem starsza, tym więcej mam cierpliwości i zrozumienia dla ludzkich zachowań, a odkąd jestem mamą, to tym bardziej czuję, że wszelka ocena już z marszu jest niesprawiedliwa, bo przecież nigdy nie wiemy do końca, co komuś w głowie siedzi, a nawet ze swoją głową czasem ciężko jest nam się porozumieć. Może to ta cząstka nieba sprawia, że jestem bardziej wyrozumiała, ale pokażcie mi człowieka, który się nie złości. Nawet mnie, melancholijnego stoika, czasem coś denerwuje. Jak twierdzą autorzy książki: Nie lubimy być poirytowani, ale najwyraźniej przyjemnie nam się myśli o tym, co nas irytuje”. Okazuje się, że często są to małe, z pozoru nieistotne rzeczy. Chcecie wiedzieć jakie?  Zobacz więcej

Co dobrego we wrześniu?

Wrzesień to mój ulubiony miesiąc, więc nie mogło zabraknąć go na blogu. Korzystam z drzemki syna i wrzucam wrześniowe dobroci, jakie nas spotkały w tym roku. Będzie krótko, bo pisanie jedną ręką, gdy druga buja się syna – nie należy do najłatwiejszych. Zacznijmy od wyjazdu… Bo to podróże sprawiają nam najwięcej radości. Zobacz więcej

Co dobrego w sierpniu?

Nie wiem, kiedy minął tegoroczny sierpień, a tym bardziej całe wakacje. My w tym sezonie niekoniecznie wyjazdowi, ale jest ktoś (i coś), co trzyma nas mocno w Warszawie. To, że jest Gustaw, to wiadomo, ale w sierpniu doszła nam również przeprowadzka, więc teraz motywacja do wyjścia z domu spadła do zera, tak bardzo mi się w nim podoba! Zobaczcie, co z tej okazji spotkało nas w sierpniu i jakie zmiany przyszły z nowym mieszkaniem. Oraz kilka innych przyjemności, które przydarzyły się w tym miesiącu. Zobacz więcej