Sesja rodzinna z 5-miesięcznym Guciem

Gdy z mamą Gucia pisałyśmy kilka miesięcy temu, wiedziałam, że któregoś dnia na pewno się spotkamy. Lubię takie zbiegi okoliczności. Nasi synowie mają tak samo na imię, a dzieli ich raptem miesiąc różnicy. W końcu nieczęsto zdarza się możliwość poznania innego Gutka (w 2017 roku było 328 Gustawów w całej Polsce!). Jak się okazało, maluch z otwartymi ramionami (dosłownie) witał aparat i dzielnie pozował z pięknymi rodzicami w ich bardzo klimatycznym mieszkaniu. Wychodziłam z ich domu z wielkim uśmiechem na twarzy. A to efekty naszego spotkania. Zobacz więcej

Sesja ciążowa – położna Kasia

Postanowiłam pokazać Wam kilka sesji rodzinnych i ciążowych, do których lubię wracać, a jakimś cudem nigdy nie pojawiły się na blogu. Na pierwszy rzut idzie sesja ciążowa położnej Kasi, która jest człowiekiem-orkiestrą. Wspiera młode mamy, pisze bloga i organizuje konferencje. I chociaż więcej tu detali niż samych bohaterów, to lubię tę ich czułość. Sami zobaczcie. Zobacz więcej

Sesja rodzinna z bliźniakami – Ignaś i Franio

Tęskniłam za tym. Za spotkaniami z osobami, które decydują się mi zaufać i pomalutku odkrywają siebie i swój kawałek szczęścia. Tym razem tym szczęściem były bliźniaki. Ignaś i Franio od początku byli bardzo dzielni, przetrwali sesję, tuląc się do rodziców, którzy już od przekroczenia progu mieszkania skradli moje serce. Sami zobaczcie, ile ciepła i miłości jest w tej pięknej rodzinie. Aż chciałoby się wrócić do tych malutkich chłopców i ich czułych rodziców. To właśnie miłość. Piękna i bezwarunkowa. Naprawdę tęskniłam za tymi emocjami. Zobacz więcej

Słodka sesja ślubna

Cud, miód i orzeszki, a dokładniej – róż, cukier i kapkejki, czyli słodka sesja ślubna, którą miałam okazję zrobić dla DaWandy. Poziom lukru przekroczył wszelkie granice,  ale nikogo nie zemdliło, wręcz przeciwnie – od różu miło kręciło się w głowie, a zdjęcia robiły się praktycznie same. W kolejnej odsłonie DaWandowej sesji będzie bardziej zielono i rustykalnie. Tym razem bez różu ani rusz! Zerknijcie sami na te słodkości.
Zobacz więcej

Sesja ciążowa – Joanna i jej mężczyźni

Z Asią łączy mnie wiele. Obydwie jesteśmy w tym samym wieku, pod sercem nosimy synów, a towarzyszą nam partnerzy o tym samym imieniu. Pozdrawiam Pawła, jednego i drugiego! A oprócz tego, prowadzimy blogi. Na pewno znacie Wyrwane z kontekstu – blog o życiu, kulturze i związkach. Pamiętam, gdy czytałam pierwsze wpisy Asi i zachwycałam się jej kulturalnymi poleceniami. Już wtedy miałybyśmy o czym pogadać przy kawie. Dziś jej wpisy czytają setki tysięcy fanów, a już niedługo dołączy do nich kolejny mały fan, który na razie fika w brzuchu. Bardzo się cieszyłam na to spotkanie, bo mimo że znałyśmy się z Asią tylko wirtualnie, to tak naprawdę czułam, jakbyśmy się znały od lat. Sesja ciążowa, na którą się umówiłyśmy, była bardzo przyjemnym (choć porannym, huh) spotkaniem pełnym śmiechu, przebieranek i oczywiście ciążowych historii. Sami oceńcie, jak wyszło.  Zobacz więcej

Ślub w Starej Oranżerii – Agathe i Max

They left me speechless. Agathe i Max stworzyli najpiękniejszą uroczystość na świecie. Nie tylko dlatego, że ślub odbył się w mojej ulubionej Starej Oranżerii, ale z powodu pięknych emocji, których nie wstydzili się okazywać sobie nawzajem, swoim rodzinom i przyjaciołom. Po ślubie cywilnym przyszedł czas na plenerowy ślub humanistyczny. Był czas na własne przysięgi i na wspólne wspomnienia. Każda chwila była pełna wdzięczności, a dla mnie jest to największa radość z fotografowania. Zobacz więcej