Tolala
Podróże Polska

Przystań Hotel & Spa – nad jeziorem z małym dzieckiem

Jeśli ktoś mieszka w Warszawie, w ostatnim czasie urodziło mu się dziecko i chciałby chociaż na chwilę uciec z miasta, by odpocząć, zrelaksować się w spa i zapomnieć o codzienności, to hotel Przystań nad jeziorem Ukiel jest miejscem idealnym. Dlaczego? Bo jest 2,5h drogi od Warszawy (to optymalny czas jazdy samochodem z maluchem), jest doskonale przystosowany (ma salę zabaw, mini-plażę dla dzieci, łóżeczka i wanienki na wyposażeniu w pokoju), a wokół jeziora jest urokliwa trasa spacerowa. To tak w skrócie, a jak my spędziliśmy kilka dni w Przystań Hotel & Spa, zobaczcie sami.

HOTEL PRZYSTAŃ Z MINI-PLAŻĄ DLA DZIECI

Szczerze mówiąc, sama byłam zaskoczona, jak przygotowany na przyjazd rodzin z małymi dziećmi jest sam hotel. Wiedziałam, że pokoje są wyposażone w łóżeczka dla dzieci i wanienki. Wiedziałam, że jest sala zabaw, telewizor z grami dla starszych dzieci (albo i tatusiów;), ale to co mnie zaskoczyło najbardziej to wydzielona mini-plaża z wodą do połowy łydki, oczyszczona z wodorostów i ogrodzona. Dla tej wody i plaży mogłabym przyjeżdżać tu w każde ciepłe dni. Rodzice mogą odpoczywać na leżakach, a starsze dzieci szaleć przy brzegu. Jest na tyle kameralnie, że każdy znajdzie swoją przestrzeń. My spędzaliśmy czas w wodzie po śniadaniu i późnym popołudniem, kiedy słońce nie było takie ostre. W środku dnia cieszyliśmy się ze spacerów w cieniu lub szaleliśmy w klimatyzowanej sali zabaw.

PRZEPYSZNE ŚNIADANIA W HOTELU

Już dawno nie jadłam tak dobrych śniadań w hotelu. Pod tym kątem przepysznie było w Górskiej Legendzie (ale to nie hotel), natomiast tutaj różnorodność dań i doświadczenie kucharzy sprawiało, że nie mogłam odejść od stołu. Najpyszniejsze smakowe maślanki (straciatella ulubiona – jak roztopione lody), pasta z wędzonego pstrąga i gofry z jagodami to tylko przykłady dań, które skradły mój żołądek. I do tego zdrowe zielone koktajle. Jeśli ktoś nie przepada, to jest to idealne miejsce, żeby się do nich przekonać.

RESTAURACJA PRZYSTAŃ W OLSZTYNIE

W hotelowej restauracji Port można zjeść również dania kuchni azjatyckiej, a w sąsiadującej restauracji Przystań polskie dania w odświeżonej wersji i sushi. Do tej drugiej przyszłyśmy na kolację przed zachodem słońca i żadna z nas nie żałowała swojego wyboru. Dla mnie były warzywa w tempurze i sushi z grillowanym łososiem, a dla mamy makaron z kurkami. Nie mamy zbyt wielu zdjęć z tego posiłku, bo biegałyśmy za Gustawem i delektowałyśmy się widokiem na jezioro.

PLAC ZABAW DLA DZIECI W HOTELU PRZYSTAŃ

Plac zabaw znajduje się w cieniu, co jest jego głównym atutem. Jest niewielki, ale jest i huśtawka, i zjeżdżalnia, czyli dwie najczęściej wybierane przez dzieci atrakcje. W razie niepogody warto skorzystać z przestronnej sali zabaw, w której znajduje się basen z kulkami. My chłodziliśmy się tam koło południa, ale i tak najczęściej wybieraliśmy plażę i atrakcje na dworze.

TRASA SPACEROWA WOKÓŁ JEZIORA UKIEL

Wybrałam ten hotel z myślą o tym, że będzie gdzie wyjść na spacer z wózkiem. Gustaw często drugą drzemkę ma na spacerze i chciałyśmy z moją mamą spędzić ten czas w miłych okolicznościach przyrody. Polecam pójście dróżką w stronę hotelu Tiffi Boutique Hotel, a za nim jest piękna droga z drewnianymi pomostami, która prowadzi wzdłuż jeziora.

W drugą stronę jest plaża miejsca. W sezonie bardzo zatłoczona, więc nie każdy, kto szuka spokoju, będzie potrafił się na niej odnaleźć. Można jednak skręcić w las i na chwilę odetchnąć od tłumów.

TIFFI BOUTIQUE HOTEL

W sąsiedztwie hotelu Przystań jest inny kameralny hotel – Tiffi Boutique Hotel. Została nam tam polecona restauracja, w której serwują świetną pizzę. My zdecydowałyśmy się jednak na rosół i rybę – sandacz na groszku cukrowym był prze-pysz-ny. Na deser mrożona kawa i możemy ruszać dalej na spacer.

POKOJE W HOTELU PRZYSTAŃ

Jeśli chodzi o wielkość pokoi w hotelu, to nawet te standardowe są przestronne. Przy wyjazdach z dzieckiem często decydujemy się na wynajem mieszkań przez airbnb, bo wtedy mamy więcej miejsca do zabawy i z reguły kuchnię do dyspozycji, więc trochę obawiałam się hotelowej przestrzeni – zupełnie niepotrzebnie. Pokoje w hotelu Przystań są całkiem duże, bez problemu można było wstawić łóżeczko, rozłożyć walizki i mieć jeszcze miejsce do chodzenia pomiędzy. Świetne są apartamenty na parterze, które mają swoje prywatne tarasy tuż nad samym jeziorem. Pokoje od strony ulicy są oddzielone drzewami. Co prawda, blisko są tory, ale hotel jest dobrze wyciszony i nie słychać tak bardzo przejeżdżających pociągów – które swoją drogą są niezłą atrakcją dla maluchów. Gustaw pierwszy raz widział pociąg z bliska i był mocno zaaferowany za każdym razem, jak słychać było nadciągające wagony.

IDEALNY HOTEL DLA RODZIN Z DZIEĆMI, ALE NIE TYLKO!

Hotel Przystań jest polecany głównie dla rodzin z dziećmi, ale myślę, że każdy w nim się odnajdzie, bo jest to po prostu fajna przestrzeń z fajnymi pakietami spa, z kameralnym basenem z widokiem na jezioro i z dobrym jedzeniem. Czego więcej do szczęścia potrzeba?

PLUSY I MINUSY HOTELU PRZYSTAŃ

Jeśli jesteście rodzicami i macie ochotę na relaks z dzieckiem (hyhy), jedźcie do Olsztyna. Tam się zajmą Wami, Waszym dzieckiem (jest pani animatorka w sali zabaw), a Wy będziecie mieli chwilę dla siebie. Podsumowując, jakie są plusy i minusy hotelu?

+ 2-2,5h od Warszawy
+ plaża dla dzieci
+ duża sala zabaw dla dzieci
+ łóżeczka i wanienki w pokoju
+ pyszne śniadania
+ spa dla zmęczonych rodziców
+ trasa spacerowa wokół jeziora Ukiel
+ pokoje z tarasem tuż nad jeziorem

– mały basen w środku
– mały plac zabaw, ale moim zdaniem wystarczający (i jest w cieniu)
– bliskość torów (dla dzieci to może być atrakcja)

Jak sami widzicie, więcej jest plusów, a i niektóre minusy są dyskusyjne. Najlepiej jechać i samemu się przekonać, jak prezentuje się hotel i co ma do zaoferowania, a moim zdaniem, ma całkiem sporo. My na pewno wrócimy – kolejnym razem z tatą, bo to był pierwszy i na pewno nie ostatni wyjazd Gustawa z mamą i babcią. My, kobiety wróciłyśmy zachwycone, a i chłopczyk nie miał na co narzekać. Z tego nadmiaru wrażeń nie chciał wsiąść do samochodu, ale trzeba było go przekonać – w końcu tata czekał na niego z utęsknieniem.

 

You Might Also Like...

4 komentarze

  • Reply
    Agata
    8 sierpnia 2018 at 17:56

    Tolu,
    a jak z jedzeniem dla malucha? Czy Gu zjada już posiłki jak dorosły facet? Czy hotel oferuje jakieś menu dla małych dzidziorów?

    • Reply
      tola
      8 sierpnia 2018 at 21:12

      Wydaje mi się, że było tam jakieś menu dla dzieci, ale mimo wszystko zakładam, że dla starszych, pewnie trochę solone, a my na razie nadal bez soli i cukru. Sama komponowałam mu posiłki z dostępnych warzyw i owoców. Mieliśmy też swoje płatki jaglane i zupę pomidorową ;)

  • Reply
    Podano do łóżka #146: Do wszystkich chłopców, których kochałam
    19 sierpnia 2018 at 20:53

    […] tak w skrócie, a jak my spędziliśmy kilka dni w Przystań Hotel & Spa, zobaczcie sami. Czyli Martyna Tola Piotrowska z bloga tolala.pl i kolejne cudne miejsce do odhaczenia na mapie […]

  • Reply
    Agata
    23 sierpnia 2018 at 14:12

    My też na wypady zabieramy swoje słoje. A zawsze w razie czego mleko mamy pod ręką ;) dziękuję i pozdrawiam!

Leave a Reply