Tolala
Bez kategorii

Materac na podłodze czy łóżeczko dla dziecka?

My aktualnie stawiamy na to pierwsze! Trafiło nam się dziecko, które po wyrośnięciu z kosza Mojżesza bez problemu spało w nocy w swoim łóżeczku. Odkładany do niego Gustaw budził się rzadziej niż jak spał z nami. Łóżeczko kupiliśmy trochę przez przypadek, z obawą, że będzie służyło jako miejsce do przechowywania wyschniętego prania. Nic takiego jednak się nie wydarzyło. Synek je zaakceptował i praktycznie przez rok spędzał w nim noce. Dlaczego więc zdecydowaliśmy się na zmianę? Powodów było kilka i o nich przeczytacie dalej we wpisie, a ja po kilku tygodniach użytkowania materaca futon jestem pewna, że to była dobra zmiana. Nie tylko dla Gustawa, ale również dla mnie.

WIĘKSZA PRZESTRZEŃ DO SPANIA

Jak teraz patrzę na łóżeczka dla dzieci, to w porównaniu z materacem wydają mi się takie malutkie. My zdecydowaliśmy się na duży futon, który bez problemu pomieści dwie dorosłe osoby, więc Gustaw ma na nim naprawdę sporo miejsca. Od strony ścian jest otoczony poduszkami, ale i tak maluch bez problemu może przeturlać się po nim kilka razy i nadal być na materacu. W łóżeczku od jakiegoś czasu uderzał się o szczebelki, a teraz ma komfort i możliwość przekrętów w każdą stronę. Czasem widzę, jak wędruje po materacu przez sen i układa się z zupełnie innej strony. Gdyby był w łóżeczku, już dawno obudziłby się przez natknięcie się na szczebelki.

WIĘCEJ SAMODZIELNOŚCI

Odkąd Gustaw zaczął się przemieszczać, staramy się stwarzać mu warunki do swobodnej eksploracji przestrzeni. W naszym mieszkaniu jest całkiem dużo miejsca, a mebli, o które mógłby się poobijać nie ma prawie wcale, więc na siłę nie zabraniamy mu niczego, co mogłoby sprawić, że się dobrze bawi – oczywiście w granicach bezpieczeństwa. To jeszcze nie jest czas, kiedy Gustaw mówi nam „na razie!” i idzie sam spać do swojego pokoju na swój mega wygodny materac, ale przynajmniej po przebudzeniu siada i schodzi sam lub czeka na nas, a nie budzi się z płaczem z koniecznością wyciągnięcia go z łóżeczka.

WIĘKSZE BEZPIECZEŃSTWO

Jak tylko rozpakowaliśmy materac, to nauczyliśmy syna schodzenia z niego tyłem. Nasz futon ma około 20cm wysokości i bez problemu Gustaw na niego wchodzi, kiedy tylko ma taką potrzebę. Bezpieczeństwo spania na materacu to jest dla mnie komfort zwłaszcza w czasie dziennych drzemek. Przez ostatnie miesiące nasz chłopczyk zasypiał na drzemki w naszym łóżku, które jest dość wysokie i stresowało mnie, że jak się przekręci ze dwa razy, to z niego spadnie (pomimo wielu poduszek, którymi go otaczałam). Także drzemki często wyglądały tak, że ja co 3 minuty zaglądałam do sypialni i sprawdzałam, czy nadal jest mniej więcej na środku. Zamiast wykorzystać ten czas na coś produktywnego (kawa! odpoczynek!), to co chwila podglądałam, czy Gustaw jest bezpieczny, a jak tylko się budził, to rzucałam wszystko i biegłam, by nie dopuścić do podrzemkowego półsennego upadku. Teraz nie ma tego problemu. Dodatkowo mamy kamerkę, na której widzę, jak syn zachowuje się podczas snu i po przebudzeniu. Dziś rano na przykład bawił się frędzlami od poduszki, a potem zszedł z materaca.

WYGODA DZIECKA (I MAMY)

Nie będę ukrywać, że ten materac jest również dla mnie. Do tej pory, gdy Gustaw budził się w nocy, brałam go do siebie, karmiłam i jak usypiał, to przenosiłam z powrotem do jego łóżeczka. Kilka czynności, które wymagały mojego dość mocnego przebudzenia. Odzwyczaiłam się od spania z synem i nie umiałabym się wyspać razem z nim. Wiem, że mamy sobie chwalą system spania z dzieckiem, bo nie muszą wstawać, ale aktualnie to nie dla mnie. Przez pierwsze miesiące po porodzie to była dobra opcja, ale gdy poczułam komfort posiadania łóżka tylko dla siebie (a Gustaw wtedy spał w koszu Mojżesza), to już nie chciałam porzucić tej przyjemności. Zwłaszcza, że mały przez długi czas spał świetnie. Budził się raz lub przesypiał noce bez pobudki. Po około 8 miesiącach zaczął budzić się częściej, a ja musiałam trochę więcej czaić, a pewnie wiecie, co to znaczy, gdy się nagle obudzicie i potrzebujecie chwili, by cokolwiek podnieść (siebie przede wszystkim) i macie taki bezwład w rękach? Po takich pobudkach trudno mi było zasnąć, a materac rozwiązał mój problem. Czasem przy przenoszeniu, Gustaw się budził. Aktualnie nie ma takiego problemu. Teraz po prostu idę do pokoju Gustawa, kładę się obok niego, karmię i gdy zaśnie po kilku minutach – wychodzę. Nie muszę być rozbudzona, nie muszę mieć siły do przenoszenia dziecka, mogę spokojnie wrócić do siebie i zasnąć.

DODATKOWE MIEJSCE DO ZABAWY

Wiem, że niektórzy uważają, że łóżeczko powinno służyć tylko do spania. U nas nie sprawdza się ta teoria, bo na materacu jednocześnie świetnie się śpi, czyta książeczki, urządza bitwę na poduszki i wszelkiego rodzaju siłowanki, co wcale nie oznacza, że Gustawowi trudniej jest zasnąć. To jego sposób na „wyciszenie”, a materac nie kojarzy mu się tylko z próbami uśpienia go, ale także z dobrą zabawą. Nie muszę dodawać, że bawiąc się na materacu, rodzic może dodatkowo chwilę odpocząć? W łóżeczku nie byłoby to możliwe.

NASZ MATERAC TO…

futon, dostępny w sklepie Duch Japonii. Zdecydowaliśmy się na wersję Futon 80 zima/lato, ale dla dzieci też jest polecana wersja lateksowa. Nasz futon składa się z kilku warstw: wełny owczej, lateksowej maty kokosowej, bawełny i pianki lateksowej. W przeciwieństwie do innych materacy, nie musi być na stelażu, a jego wnętrze zapewnia mu odpowiednią cyrkulację powietrza. Dodatkowo wystarczy go wietrzyć raz na kilka tygodni i nie ma obaw, że w środku coś się zepsuje. My jesteśmy z niego bardzo zadowoleni.

Czy materac ma jakieś minusy? Zajmuje sporo miejsca w niewielkim pokoju Gustawa, ale mimo wszystko nie zamieniłabym go na mniejszy. Dzięki wielkości 140x200cm mieścimy się na nim oboje (a nawet i troje) i wszelkie szaleństwa i zabawy są na nim dozwolone. Zdecydowanie to był dobry zakup!

A jak jest u Was? Dzieci śpią w swoich łóżeczkach, na podłodze na materacu czy raczej z Wami? Co myślicie o takiej opcji z materacem?

6 komentarzy

  • Reply
    anka
    19 lipca 2018 at 18:10

    właśnie na materacu leżę. dziecko pije mleko. zaraz pewnie zacznie znosić zabawki i książki. ale to nic. bo a ja dalej będę.. leżeć! : )

    • Reply
      tola
      20 lipca 2018 at 10:30

      haha, no właśnie! szanuję ten stan… leżenia :))

  • Reply
    Poli
    19 lipca 2018 at 20:45

    Aż zamarzyłam o takiej opcji dla nas! Mamy trochę problem z miejscem, ale będę główkowała nad nowym rozwiązaniem. Świetnie, że napisałaś o tym, bo faktycznie zastanawiałam się nad taką opcją.

    Póki co nasz syn ma 11 miesięcy i śpi z nami, łóżeczko służy jako stelaż pod przewijak 😂 w sumie gdzie przewijacie Gu?

    Czy kladziecie jakieś prześcieradło na futon? Pod czym śpi Gustaw? Jak go usypiacie? 😉

    Pozdrawiam!

    • Reply
      tola
      20 lipca 2018 at 10:29

      Gustaw zasypia głównie przy piersi, albo w foteliku lub w wózku, jak jesteśmy gdzieś w drodze, a co do przewijania… to od kilku dobrych miesięcy przewijany jest na stojąco :D nie da się położyć. przewijak oddaliśmy po 4 miesiącach, jak zaczął się mocno przekręcać na boki :)

  • Reply
    Martyna
    24 lipca 2018 at 17:18

    Czy ten materac jest wygodny? Dobrze się na nim śpi? Nie jest za miękki?
    Planuję kupić jakiś porządnyi i mam takie dylematy :)

    • Reply
      tola
      5 sierpnia 2018 at 13:53

      jest bardzo wygodny! jest twardy. mimo że przez te zagłębienia wydaje się miękki :)

Leave a Reply