Sesja rodzinna z 5-miesięcznym Guciem

Gdy z mamą Gucia pisałyśmy kilka miesięcy temu, wiedziałam, że któregoś dnia na pewno się spotkamy. Lubię takie zbiegi okoliczności. Nasi synowie mają tak samo na imię, a dzieli ich raptem miesiąc różnicy. W końcu nieczęsto zdarza się możliwość poznania innego Gutka (w 2017 roku było 328 Gustawów w całej Polsce!). Jak się okazało, maluch z otwartymi ramionami (dosłownie) witał aparat i dzielnie pozował z pięknymi rodzicami w ich bardzo klimatycznym mieszkaniu. Wychodziłam z ich domu z wielkim uśmiechem na twarzy. A to efekty naszego spotkania.

4 przemyślenia nt. „Sesja rodzinna z 5-miesięcznym Guciem

  1. Piekna sesja:) Ale najbardziej ciesze sie,ze sa zdjeca gdzie mały Gutek jest karmiony butelka. Sama bardzo chcialam karmic córeczke piersia, udalo sie tylko niecale 2 msc..przeplakalam kilkanascie nocy, ze jestem najgorsza matka bo nie mam pokarmu dla swojego dziecka…dlatego, gdy widze,ze ktos karmi butelka to troche podnosi mnie to na duchu. Usciski dla pieknej rodziny i dla zdolnej Pani fotograf..

    1. wiesz, że jesteś najlepszą mamą? sposób karmienia nie ma nic do tego… chociaż rozumiem, że gdy coś idzie nie tak, to mama bierze to na siebie – zupełnie niepotrzebnie. wszystkiego dobrego dla Was i dziękuję za miłe słowa :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *