Tolala
Macierzyństwo

Wszystkie gryzaki Gustawa

Jak tylko te małe słodkie rączki załapały, że wszystko co znajdą na swojej drodze można chwycić i podnieść, to zaczęło się wkładanie zabawek/pieluszek/nóżek do buzi. Mniej więcej od trzeciego miesiąca ślinianki zaczęły intensywnie pracować, a gryzienie stało się jedną z najczęstszych aktywności. Idą ząbki, pomyślicie? Niekoniecznie, ale pojawił się kolejny etap w rozdziale zwanym: niemowlak, w którym pierwsze skrzypce grają wszelkie gryzaki. Przedstawiamy nasze ulubione w kilku kategoriach.

DREWNIANE GRYZAKI

Chyba aktualnie najbardziej pożądane… przez rodziców. Naturalne, ekologiczne, chciałoby się dodać – ładnie wyglądające na zdjęciach. Ale czy dzieci je lubią? Przyznam szczerze, że Gustaw dopiero teraz chwyta za drewniane zabawki, a i tak nie należą one do jego ulubionych. Wcześniej złościł się, gdy chciał ugryźć kulki w tym większym gryzaku Little Leaf i nie mógł sobie z tym poradzić. Teraz ładnie je chwyta, a gryzak od Lullalove, który jest elementem śliniaka, również otrzymał ostatnio więcej uwagi. Być może to początek jego przygody z drewnem, a może po prostu woli inny rodzaj zabawek do gryzienia.

MIĘKKIE GRYZAKI

…zdecydowanie należą do ulubionych. Gustaw uwielbia obydwa przedstawione na zdjęciu. Czerwony kauczukowy gryzak MRB Lullalove sprawdzi się w malutkich łapkach, a żółty silikonowy słonik (my mówimy na niego: żyrafka) Mombella będzie idealny dla ciut starszych niemowląt. Gdy gdzieś jedziemy, zabieramy ze sobą obydwa i każdy z nich sprawia, że dziecka nie ma… przynajmniej na 15 minut.

TWARDE GRYZAKI

Mniej więcej od piątego miesiąca maluch polubił inne gryzaki niż silikonowe czy kauczukowe. Ostatnio testujemy chrupiące zwierzątka Animal Crackers marki Fat Brain Toys. Są to gryzaki, które wydają dźwięki przy ich zginaniu. Są przeznaczone dla dzieci od 6 miesiąca – u nas akurat ten moment przypadł na większe zainteresowanie dźwiękami, więc wszelkie szeleszczenie, chrupanie, strzelanie jest idealne. Aktualnie dużym powodzeniem cieszy się drewniany królik, który dostaliśmy w prezencie. Jego uszy notorycznie lądują w buzi, a przez to, że ma silikonowe nakładki i jest okrągły, łatwo go chwycić w malutkie rączki.

SENSORYCZNE PIŁKI

Kolejne ulubione zabawki, które Gustaw uwielbia od mniej więcej 3 miesiąca. Zaczęło się od niebieskiej piłki O-ball, która jest jednocześnie grzechotką. Łatwo ją chwycić, przełożyć z rąk do rąk, włożyć do buzi i rzucić. Wszystkie te etapy przetestowane w warunkach domowych i za każdym razem sprawia to małemu radość. Piłka jest lekka, miękka, łatwo się zgina i nie sposób zrobić nią sobie krzywdy. Z okazji półrocza syna pojawiły się w domu kolejne zabawki, a dokładniej cztery zwariowane sensoryczne piłki Ball-a-Balloos marki B.Toys. Obecnie (6,5miesiąca) ulubione są dwie – ta, która zmienia kolory przy każdym ruchu oraz różowa z wypustkami – przy tej drugiej ostatnio zasnął, trzymając ją w rękach i traktując jak smoka. Szok!

ŻYRAFKA SOPHIE

Pewnie zapytacie, gdzie w tym zestawieniu jest  żyrafka Sophie – najsłynniejszy gryzak na świecie. Ano nie mamy. Mamy jej mniejszą wersję, która jest polecana od urodzenia. Nam przydała się mniej więcej w wieku 3 miesięcy, gdy Gustaw coraz częściej chwytał przedmioty.

A na koniec podsumowanie: które gryzaki są najczęściej używane i od kiedy. Warto próbować różnych materiałów i faktur, bo to co jednemu dziecku przypadnie do gustu, drugiemu może zupełnie się nie podobać. U nas hitem są:

  1. Piłka gryzak z kuleczkami w środku O-ball (od 3 miesiąca)
  2. Silikonowy gryzak Tańczący słonik Mombella (od 4 miesiąca)
  3. Czerwony kauczukowy gryzak MRB Lullalove (od 4 miesiąca)
  4. Zestaw piłek sensorycznych B.Toys (od 6 miesiąca)

A co lubią Wasze dzieci? Zapomniałam dodać, że ulubione jest jeszcze gryzienie rąk mamy i taty. Zabawka naturalna i zupełnie za darmo. Tylko te malinki/siniaki, które pozostają… ;)

PS Mniej więcej od 8 miesiąca Gustaw zaczął używać żyrafki Sophie w standardowym rozmiarze i obecnie (12 miesięcy) jako jedna z niewielu rzeczy jest nadal w użyciu i ratuje nam życie w aucie i w wózku. Z czasem też polubił bardziej drewniane gryzaki, ale tak jak pisałam na początku lepsze były kauczukowe i silikonowe.

You Might Also Like...

6 komentarzy

  • Reply
    Sisi
    30 grudnia 2017 at 09:09

    I nas w chwili obecnej poza skarpetkami, które bardzo krótki czas pozostają na stopach, królują uszka króliczka alilo :) (młody 6,5 mca ;)

    • Reply
      tola
      30 grudnia 2017 at 20:17

      ooo, nie znam króliczka alilo :))

  • Reply
    Karolina
    29 stycznia 2018 at 08:49

    Dziękuję Ci za ten post :-). Bardzo przydał mi się, gdy zamawiałam gryzaki dla mojego malca :)) Ciekawa jestem jak będzie u nas, Little leaf w wersji z koroną pojawił się u nas około 2 miesiąca i dobrze się sprawdza, myślę że kształt korony mógł o tym zadecydować, choć rzeczywiście póki co kulki silikonowe są dość nieporęczne – jeszcze nie ten etap zaawansowania :))

    • Reply
      tola
      3 lutego 2018 at 13:21

      nie ma za co :) może faktycznie kształt korony zrobił swoje! kulki u nas dopiero teraz są przekładane… ale i tak czerwony i żółty rządzi ;)

  • Reply
    Małgorzata
    21 czerwca 2018 at 17:52

    A jakiej firmy jest gryzak królik drewniany?

    • Reply
      tola
      29 czerwca 2018 at 15:22

      to prezent kupiony w Niemczech, więc niestety nie mam pojęcia :)

Leave a Reply