Miesięczne archiwum: Październik 2017

Naturalna pielęgnacja młodej mamy

Przyznam szczerze, że świeżo upieczona mama w połączeniu z kosmetykami brzmi abstrakcyjnie. Kto po porodzie ma czas, by smarować twarz czy ciało mazidłami, nie wspominając o makijażu? Zdaję sobie sprawę, że niewiele mam myśli w tym momencie o sobie. Jeśli zdarzy się szybki prysznic, to już jest sukces. Ale przychodzi taki czas (u mnie po pierwszym trymestrze synka), że zaczynasz dostrzegać suchą skórę i masz ochotę coś z tym zrobić. Odpadają maseczki, gdyż mam teorię, że gdy tylko nałożysz coś na twarz, co wymaga min. 20-minutowego spokoju, to w tym momencie budzi się dziecko, które musisz wziąć na ręce. Co się dzieje dalej, nie muszę pisać. Także przygotowałam listę naturalnych kosmetyków, które aktualnie stosuję – raczej na noc, ale jeśli macie czas rano (ja rzadko), to i na dzień. Zobacz więcej

Co mnie wkurza?

Czytam książkę „Co nas drażni, co nas wkurza” i zastanawiam się, co tak naprawdę mnie irytuje najbardziej. Im jestem starsza, tym więcej mam cierpliwości i zrozumienia dla ludzkich zachowań, a odkąd jestem mamą, to tym bardziej czuję, że wszelka ocena już z marszu jest niesprawiedliwa, bo przecież nigdy nie wiemy do końca, co komuś w głowie siedzi, a nawet ze swoją głową czasem ciężko jest nam się porozumieć. Może to ta cząstka nieba sprawia, że jestem bardziej wyrozumiała, ale pokażcie mi człowieka, który się nie złości. Nawet mnie, melancholijnego stoika, czasem coś denerwuje. Jak twierdzą autorzy książki: Nie lubimy być poirytowani, ale najwyraźniej przyjemnie nam się myśli o tym, co nas irytuje”. Okazuje się, że często są to małe, z pozoru nieistotne rzeczy. Chcecie wiedzieć jakie?  Zobacz więcej

Jak zadbać o bezpieczny sen niemowlaka?

Najczęstsze pytanie, na jakie zdarza mi się odpowiadać, odkąd zostałam mamą, brzmi: „Jak Gustaw sypia?”. Pierwsza odpowiedź, jaka przychodzi mi do głowy to: „Dobrze!”. I wcale nie dlatego, że liczba śpiących godzin jest jakaś ogromnie wielka, oj nie, ale od początku pobudki nocne nie były dla mnie problemem (najpierw myślałam, że to hormony, ale mija nam czwarty miesiąc, a ja czuję, że się w nocy wysypiam), a odkąd mamy hamaczek, to też zwiększyła się liczba drzemek w ciągu dnia, i to bynajmniej nie na mamie, chociaż takie też się zdarzają. Zamiast liczyć pobudki, postanowiłam zadbać o bezpieczny i zdrowy sen malucha i nie patrzeć na godzinę, kiedy się budzi.  Jak wszyscy wiemy, każde dziecko jest inne i jedne śpią dłużej, inne budzą się częściej i nie ma w tym nic dziwnego – taki etap, który na szczęście nie trwa wiecznie. Dzieci rosną i prędzej czy później przesypiają noce. Oczywiście wszyscy chcemy, by to działo się raczej szybciej… Wszystko w swoim czasie, ale być może dzięki tym wskazówkom Wasze dziecko będzie spało chociaż trochę lepiej, a dla rodzica każdy dodatkowy czas jest na wagę złota. Zobacz więcej

Co dobrego we wrześniu?

Wrzesień to mój ulubiony miesiąc, więc nie mogło zabraknąć go na blogu. Korzystam z drzemki syna i wrzucam wrześniowe dobroci, jakie nas spotkały w tym roku. Będzie krótko, bo pisanie jedną ręką, gdy druga buja się syna – nie należy do najłatwiejszych. Zacznijmy od wyjazdu… Bo to podróże sprawiają nam najwięcej radości. Zobacz więcej