Wspierajmy dziewczyny!

strong is the new pretty

Wsparcie to takie słowo, którego nigdy dość, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie go potrzebował, a po to jesteśmy sobie bliscy, by z niego korzystać – dawać i otrzymywać, i nie bać się o nie prosić. I chociaż rozpoczynam ten tekst górnolotnie z myślą o każdej płci, to w w dzisiejszym poście zdecydowanie wspieram dziewczyny! Mam wrażenie, że ciągle mamy pod górkę i mimo, że czasy się zmieniają, to jeszcze wiele jest do zrobienia. Nie chcę wchodzić w polityczne tematy, ale chcę docenić – kobiety, siłaczki, bohaterki. Bądźmy dla siebie dobre, myślmy o sobie dobrze i nie dajmy się zwariować. Działajmy w zgodzie ze sobą, a siła sama przyjdzie i pewność, że to co robimy, ma sens. Strong is the new pretty! Nie dajmy sobie wmówić, że jest inaczej. Przed Wami sylwetki kobiet, które stoją za cudownymi projektami, markami i historiami, które wspieram całym sercem.

Za marką momu stoi zdolna ilustratorka Monika Mularczyk, która z miłości do rysunku i mody stworzyła coś pięknego, a z haftu uczyniła element pożądany. T-shirty momu są proste i minimalistyczne, ale haftowane rysunki i teksty, które na nich powstają dają do myślenia i stają się mocnym źródłem przekazu. Ja się zakochałam.

Balagan to polsko-izraelska marka, na której założenie zdecydowały się Hanna Ferenc Hilsden i Agata Matlak-Lutyk. Buty, akcesoria i torby nawiązują do klasyki polskiego wzornictwa i dzięki uniwersalnemu stylowi wyglądają znakomicie. Moje balaganowe baletki podobają się nawet mojemu mężowi, a z reguły mężczyźni niezbyt zachwycają się tego rodzaju obuwiem. Ale nie to jest najważniejsze. Co jest istotne, to fakt, że Balagan jest częścią projektu Transparent Shopping Collective. Dzięki niemu dokładnie wiadomo, za co się płaci i nagle cena za dobrej jakości produkt, która do tej pory wydawała nam się wysoka, wcale już taka nie jest.

Odkąd zobaczyłam pierwszą kolekcję tej marki, wiedziałam, że to jest dokładnie to, czego szukam w modzie. Prostych, wygodnych, przepięknych i jakościowych ubrań, które mogę nosić na co dzień (t-shirty i bluzy), ale też na jakiekolwiek wyjście (sukienki). Jestem wierna od początku i w każdym sezonie wracam po coś nowego.

Zdjęcia tej hiszpańskiej fotografki mogłabym powiesić na ścianie i patrzeć na nie godzinami. Te kadry i ten poruszający klimat. Kobiety przedstawione na fotografiach są przepiękne, naturalne, pełne ciepła i głębi, której szukam w tego typu sztuce. Martina Matencio jest jedną z moich największych inspiracji, jeśli chodzi o portrety i tworzenie nastroju.

Milk & Sun to projekt dwóch kobiet – Mai Musznickiej i Magdy Bałkowskiej, które łączy miłość do architektury, ale też fotografii, muzyki i podróży. Dziewczyny opowiadają historie pięknych ludzi w pięknych wnętrzach. Fotografują mieszkania i pracownie, które stają nie tylko tłem do opowieści, ale niejednokrotnie wysuwają się na pierwszy plan. Jak wiemy, otoczenie, w którym się znajdujemy ma duży wpływ na naszą pracę i samopoczucie, i vice versa. Ja nieustannie wracam do historii chłopaków z Kwiaty i miut. Ich mieszkanie jest bardzo inspirujące, zwłaszcza teraz, gdy pomału urządzamy swoje cztery kąty.

Czas zadbać o ciało. I w tej walce o dobre mięśnie mistrzynią jest Kamila Raczyńska. Sama zainteresowałam się pracą mięśni głębokich dopiero podczas ciąży, ale zajęcia prowadzone przez Kamilę są dla każdego. Nie dość, że zapominasz o całym świecie, masz większą świadomość swojego ciała, to dostajesz taką dawkę relaksu, że masz ochotę uśmiechać się do każdej napotkanej osoby. To, co najbardziej cenię w zajęciach, to swobodę i możliwość bycia sobą oraz większego doświadczenia swojego ciała i emocji z niego płynących.

Ola jest przecudowna i zna się na rzeczy. Spotkanie z nią to nie tylko masaż i relaks dla ciała, lecz także wspólnie wypita herbata i rozmowa, na  którą często brakuje czasu. W jej gabinecie znajdziecie dużo spokoju, a latem w ogrodzie (w wannie!) zrelaksujecie się jak nigdzie indziej w Warszawie. Ola pracuje na naturalnych kosmetykach, ma dużą wiedzę na temat ciała i z chęcią się nią dzieli. Uwielbiam do niej wpadać!

Mama ginekolog w nagłówku na swoim blogu pisze, że opowiada historie z życia i jednocześnie przemyca wiedzę medyczną dla kobiet. Jak dla mnie, jest to prawdziwa kobieta renesansu, która czego się nie chwyci, zamienia w złoto. Najbardziej lubię, jak obala wszystkie około-ginekologiczne mity powielane w sieci, czy to na temat ciąży czy macierzyństwa. Jej profil na Instagramie obserwują nie tylko #instamatki, ma całe rzesze fanów i wcale się temu nie dziwię. Jest mądra, szczera i nie boi się mówić tego, co myśli. Ostatnio hitem jest projekt #jestemwciąży, który oprócz dostarczenia gadżetów przydatnych u lekarza ma też swoje drugie dno – zwiększenie świadomości i zauważenie kobiet spodziewających się dziecka, bo jak sama wiem z własnego doświadczenia,  chociażby przepuszczanie w kolejkach to nadal rzadkość.

Monia Kucel i Paulina Puchalska odczarowują rozmowy o kosmetykach. Redagują stronę o kobietach, które tychże używają, ale same mazidła to tylko pretekst do powiedzenia czegoś więcej. Bohaterki tekstów i wywiadów to mądre i świadome siebie dziewczyny, które pomiędzy wyborem ulubionej szminki a pielęgnacją swojego ciała, poruszają także ważne tematy. Psychologiczne aspekty ukryte na półce z kosmetykami to jeden z moich ulubionych tematów ostatnimi czasy.

Last but not least, Kasia Olubińska i jej książka, którą wspierałam od początku – myślą, słowem i zdjęciami. A teraz jest! Stoi dumnie na półce i za sprawą projektu Grabovskiej, prezentuje się wspaniale. Tak naprawdę najważniejsze jest wnętrze i historia opowiedziana przez Kasię, a także bohaterowie jej rozmów. To są rozmowy o wartościach, o poszukiwaniu sensu i duchowości, o tym, co zrobić ze swoim życiem, gdy już nie wiadomo, co robić. To książka nie tylko dla osób wierzących, ale też dla tych, którzy na chwile chcą się zatrzymać. Pięknie wydana, pięknie napisana, polecam z ręką na sercu.

Koniecznie podzielcie się z komentarzu, które kobiece projekty są Wam bliskie. Wesprzyjmy je razem!

 

 

9 przemyśleń nt. „Wspierajmy dziewczyny!

  1. To ja podzielę się najbliższym mi, bo moim projektem :) Właśnie dzisiaj to marka notesów i organizerow, a moja druga marka to Agata Ziętarska Fotografia 😊

  2. Napisałam jakiś czas temu moje polecenia fajnych dziewczyńskich projektów, ale chyba komentarz wpadł do spamu, może miał za dużo linków :(

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *