Górski Azyl – skandynawski domek w górach

Trudno o słowa, gdy wchodzisz do górskiego domku, który okazuje się przepięknym miejscem, pachnącym drewnem, zbudowanym z poszanowaniem tradycji, a jednocześnie w skandynawskim stylu, z dopracowanym każdym szczegółem – od ceramiki z Bolesławca zaczynając, po ciepłą balię, która ogrzeje każdego zmarzlucha, nie wspominając o widoku, który jest bezcenny. A teraz jednym tchem przeczytajcie powyższe zdanie. Tak właśnie się czułam, po przekroczeniu progu Górskiego Azylu. Pełen zachwyt i brak tchu (wcale nie przez ciążę).

I chociaż pogoda trafiła nam się z tych bardziej mglistych, to tylko dodało uroku miejscu, które słynie z ciszy (ewentualnie: hulającego wiatru), z przestrzeni, która spokojnie starczy dla ośmiu osób i z ciepła, które powoduje wszechobecne drewno.

Na górze w domu znajdują się trzy wygodne sypialnie, natomiast na dole jest przestrzeń do gotowania, rozmów z kawą przy wyspie (w końcu najlepsze miejsce to kuchnia, a ta jest tutaj ogromna), odpoczynku na kanapie oraz smakowania oscypków przy dużym rodzinnym stole.

Zgodnie z zawieszką Sleep less nad dream more jednego dnia wstałam o wschodzie słońca i przygotowałam śniadanie, której mój mąż jadł raczej jeszcze przez sen. W Górskim Azylu nie ma wyżywienia, ale kuchnia jest tak dobrze przygotowana, że nie sprawia to większego problemu. Natomiast na obiady i kolacje można wyruszyć gdzieś dalej. My zawędrowaliśmy do Zakopanego, ale o tym w kolejnym poście.

Górski Azyl znajduje się w okolicach Nowego Targu, w malutkiej wsi Szlembarg.  Z jednej strony widok na Tatry, z drugiej na Jezioro Czorsztyńskie. W samym środku pola stoi on – dom, który wyróżnia się spośród innych typowych góralskich chat. Obok domu wybudowano właśnie drewnianą przestrzeń dla dzieci. Za rok wrócimy tam we troje!

Mimo, że do tej pory wybieraliśmy raczej Warmię i Mazury niż góry, to jednak warto pojechać w zupełnie nowe rejony, by się przekonać, że w Polsce jest przepięknie wszędzie. Trzeba tylko znać swoje potrzeby i szukać według klucza. Dla nas luksusem jest: spokój, cisza i swoboda. A jeśli do tego dodamy skandynawskie wnętrza i zewnętrza, to ja jestem w siódmym niebie. Górski Azyl znaleźliśmy na Slowhopie – niedawno powstałej platformie z bazą klimatycznych miejsc. Jeśli dopiero zaczynacie swoją przygodę z podróżami po Polsce, koniecznie sprawdźcie, jakie nietypowe noclegi oferuje Slowhop. My już szykujemy się do kolejnej podróży – tym razem nad morze… Jestem pewna, że będzie tam równie pięknie.

 

2 przemyślenia nt. „Górski Azyl – skandynawski domek w górach

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *