3 książki na weekend

…i jeden bubel, a raczej delikatne rozczarowanie. Ale zacznijmy od tego, co warte polecenia. A jeśli chcecie być na bieżąco z moimi czytankami, to zapraszam na Instagram (a dokładnie hashtag #tolaczyta), gdzie ostatnimi czasy zamiast okładek książek pojawia się najczęściej ulubiony Kindle.  Wróćmy do poleceń.

Patti Smith, Just Kids.  Najbardziej poetyckie wspomnienia, jakie ostatnio czytałam. Patti Smith oddaje hołd swojemu partnerowi i przyjacielowi Robertowi Mapplethorpe’owi. Mam wrażenie, że o ich historii powiedziano i napisano już wszystko. Patti i Robert całe wspólne życie poświęcili sztuce. Początki nie były łatwe, ale ich determinacja i wzajemne wsparcie było kluczem do przetrwania. Patti z wielką wrażliwością opisuje swoje relacje z Robertem i innymi artystami. Najpiękniejsze jest dla mnie to, że zawsze odnajdywali drogę do siebie, nawet jak nie byli już razem. Wystarczyło jedno spojrzenie, jedno spotkanie. Mam słabość do takiej bliskości.

Iza Klementowska – Minuty. Reportaże o starości. Ta książka zmienia spojrzenie na temat, który dotyczy każdego z nas. Starość jest nieunikniona. Nawet jeśli nie nasza, to naszych bliskich. A autorka w bardzo rozsądny sposób opisuje odczucia osób starszych. Dla samotnych czy niedołężnych minuty potrafią ciągnąć się godzinami. Jednak obraz starości opisany w tej książce potrafi być również wzruszający. Nie da się powstrzymać łez przy czytaniu, ale takie reportaże potrafią być mocno oczyszczające i dają dużo do myślenia.

Weronika Murek – Uprawa roślin południowych metodą Miczurina. Zupełne oderwanie się od rzeczywistości. Już sam tytuł bawi i zastanawia, a wewnątrz jest jeszcze bardziej abstrakcyjnie. Rozmowy bohaterów sprawiają, że kąciki ust idą w górę. Jest intensywnie i bardzo treściwie. Trochę psychodelii wymieszanej z obrzędami, trochę uroczego wiejskiego folkloru. W tej krótkiej książce może zdarzyć się wszystko. Ogranicza nas tylko wyobraźnia. Wielbiciele literackiej abstrakcji będą zachwyceni.

To teraz rozczarowanie.

Lena Dunham – Not That Kind Of Girl. Chyba jestem za stara na takie książki. Żeby nie było, uwielbiam serial Girls. I Lenę też, bo dawno nie widziałam tak młodej i odważnej kobiety, której mądrość i umiejętność żartowania z siebie bije na głowę wszystko inne, ale ta książka do połowy była zwyczajnie nudna. Miała swoje przebłyski, ale zupełnie nie tego się spodziewałam. Za to nie mogę doczekać się kolejnego sezonu Girls.

A Wy, co czytaliście ostatnio godnego polecenia? Chętnie przyjmę rekomendacje, co warto przeczytać!

6 przemyśleń nt. „3 książki na weekend

  1. Miałam takie same odczucia przy Lenie, chociaż Girls uwielbiam. Niektóre rzeczy powinny zostać przekazywane obrazem, ale już nie słowem pisanym…

  2. „Uprawę roślin…” muszę przeczytać. Słyszałam o niej wiele dobrego, więc na pewno po nią sięgnę. Teraz czytam kilka pozycji na raz, głównie cięższych tematów: Marka Rabija „Życie na miarę” o katastrofie w Rana Plaza, „Bicia nie strzeba było ich uczyć” o procesie Humera i „Stryjeńską” Angeliki Kuźniak. Mam ochotę na jakiś dobry kryminał albo beletrystykę, ale nic ostatnio nie wpadło mi w oko, może oprócz „Ptaka dobrego Boga” (autora niestety nie pamiętam).

  3. u mnie ostatnio też gościła Patti wraz z Poniedziałkowymi dziećmi. Bardzo poruszyła mnie ta książka, opis ich wzajemnej miłości/przyjaźni, ich miłość do sztuki i wiara w samych siebie. Piękna, choć smutna historia.

    Może spodoba Ci się książka „Malina” Ingeborg Bachmann, o ile jeszcze jej nie czytałaś, to polecam :)

  4. och, „Poniedziałkowe dzieci” są fantastyczne! Jeszcze bardziej pokochałam Patti.
    Ich bliskość była niewyobrażalna, tak rzadko spotykana, mam wrażenie.

    Podobno ma być serial na podstawie „Just Kids”, produkowany przez HBO, ktoś coś wie?

  5. Ja ostatnio czytałam „Najgorszego człowieka na świecie” i bardzo polecam, ale pewnie znasz. Dzisiaj dostałam w prezencie listy Lennona, zapowiada się dobra lektura :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *