Cherry blossom girl

Codziennie po przebudzeniu spoglądam przez okno i patrzę, czy zakwitły. Jednego dnia są puste gałęzie, drugiego pudrowy róż. Czas mija nieubłaganie. Wiosna widoczna gołym okiem, chociaż podszyta wiatrem. Trochę jesiennym, trochę nieśmiałym. Wiatrem w myślach już wrześniowym, który podwieje koronkową suknię i odkryje ramiona. Pachnącym jaskrami, różą gałązkową lub dalią. Na ciele zapach fig, na palcu obrączka. To będzie piękny dzień.

b02b01 b03

18 przemyśleń nt. „Cherry blossom girl

  1. Nie dość, że piękne zdjęcia, to jeszcze pięknie napisane – niezwykle przyjemnie jest czytać takie słowa. No i… chyba mamy do pogadania, co? :) Jutro znów jestem w Warszawie, ale znów tylko na „służbowe” spotkanie i wracam do Poz. Czekam na nasz wspólny czas, bardzo wytęskniony.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *