Roczne archiwum: 2014

Od maja do grudnia

Cztery klisze w końcu się doczekały. Nie do końca pamiętałam, co mogłoby na nich być, więc gdy tylko wyszłam z labu, mimo gęstniejącego mrozu, szybko przejrzałam indeksy w poszukiwaniu utraconego (zapomnianego) czasu. Zaróżowione ręce i błogi uśmiech. I pół roku wstecz. Zdjęcia od maja do grudnia. Postanowiłam wykorzystać je do podzielenia się z Wami moimi ulubionymi tegorocznymi wspomnieniami.

Zobacz więcej

Rijeka | Rovinj | Piran | Triest

Koniec roku to dobry czas, by opublikować zdjęcia z ostatniej części naszej wrześniowej podróży. Przed Wami Rijeka, Rovinj, Piran i Triest. Trasę tych czterech miast pokonaliśmy w ciągu 24 godzin, z noclegiem w przeuroczym Rovinj. Z Chorwacji, przez słoweński Piran, pojechaliśmy do Triestu. Najedliśmy się pysznej pizzy i następnego dnia, stęsknieni za własnym łóżkiem, ruszyliśmy w stronę domu.

Zobacz więcej

Sońka – Ignacy Karpowicz

Wpadłam jak śliwka w kompot. W tę gorzką opowieść przepełnioną poetyckim lukrem. W tę melodramatyczną historię opatrzoną kiczem. Wpadłam na Sońkę i to było jedno z najpiękniejszych (o ile tragedia może być piękna, a wiemy, że może) spotkań ostatnich czasów. Pełne krwi, banałów i wzruszeń. Arcydzieło czy szmira, nieważne, jeśli wzrusza – twierdzi jeden z bohaterów powieści. A ja zostałam całkowicie poruszona.

Zobacz więcej

Spokojna 15 fotografia ślubna – Agnieszka i Franek

W taką pogodę jak dziś z wielką radością wracam do pewnego sierpniowego dnia, w którym odbył się ślub Agnieszki i Franka. Po przekroczeniu progu ich mieszkania, wiedziałam, że ten ślub będzie jak z bajki. Piękne wnętrze z pięknymi, utalentowanymi ludźmi.  Aga jest projektantką i graficzką. Współpraca z osobami, które zwracają uwagę na detale, sprawia, ze każda rzecz wokół jest piękna – od zaproszenia, przez pompony, po oczywiście buty, które są szyte ręcznie. Od butów więc zacznijmy, ale zapraszam do obejrzenia całego fotoreportażu. Uwielbiam, jak pary młode wybierają nieoczywiste miejsca na przyjęcie weselne, a takim właśnie jest Spokojna 15 na Żoliborzu w Warszawie.

Zobacz więcej

Wyspa Pag

Po zatłoczonym Dubrowniku wyspa Pag okazała się wybawieniem. Gdy przekroczyliśmy jej granicę i pierwsze kroki skierowaliśmy na plażę, piszczałam z zachwytu. Księżycowy krajobraz mieszał się z łąkami, na których wypasały się owce. Owce, które żywią się głównie szałwią, tymiankiem i rozmarynem. Wyspa słynie z produkcji koronek i paskiego sera (owczego), który jest przepyszny. Jednego wieczoru towarzyszył nam przy kolacji, razem z poznanymi gośćmi, którzy zaprosili nas na pyszne mule i słoweńskie wino. Z wyspy przywieźliśmy ser i porcję cudownych krajobrazów.

Zobacz więcej