Miesięczne archiwum: Listopad 2013

Where ashes turn evil round

Często nam się wydaje, że możemy oddzielić nasze ciało od umysłu i nie myśleć o sobie jako komplementarnej całości. Lubić pewien aspekt osobowości i jednocześnie nie akceptować tego, co widoczne. Lub na odwrót. Zapominamy, że umiejętność bycia ze sobą blisko to podstawa wszelkiej afirmacji. Proces, w którym doświadczanie zmysłami łączy się ze stawianiem granic cielesnej świadomości. Stałość, jedność, bliskość. Widzę te słowa, gdy myślę o marce HI-END, którą tworzy cudowna istota Monika Zygmunt.

Can’t get enough inspiration

(źródło: pinterest.com/harten8/words)
Od dawna myślałam o tego typu poście. O rzeczach, miejscach, ludziach, którzy mnie inspirują i bez których moja głowa byłaby bardziej uboga. Jestem jak gąbka, która chłonie wszystko i ciągle mi mało. Trochę jak Susan Sonntag zapisuję wszystkie tytuły książek, które chciałabym przeczytać oraz filmy, które koniecznie muszę obejrzeć. Tworzenie list to mój żywioł. Pani porządnicka i perfekcjonistka w jednym. Filmy i książki zostawię na oddzielny wpis, a tym razem podzielę się z wami moją listą inspirujących blogów i stron, od których mam sentyment (z muzyczną niespodzianką na końcu). Zobacz więcej

Hedonic

Całe życie było mi bliżej do bieli niż do czerni. Do sumy wszystkich kolorów. Jasność, mleko, kolor niebielonego jedwabiu i masy perłowej, mgła i ja. Synergia i moc w jednym. Od kilku lat szukałam idealnej sukienki, białej. Bez koronek, zbędnych wycięć, wygodnej i jednocześnie eleganckiej. Znalazłam dokładnie taką, jaką chciałam. U młodej polskiej projektantki, kryjącej się pod nazwą hedonic. Szyta na miarę, idealnie dopasowana w talii, z cudowną długością przed kolano i pięknie odbijająca światło. Po raz pierwszy nie mogę doczekać się śniegu. Zobacz więcej