VI Misz-Masz

Wpadłam dziś do Blue City na targi mody Misz-Masz, które z powodzeniem już po raz kolejny organizuje Zuzolińska. W planach miałam przywitanie się z Zuzą i szybki przegląd kolejnych kolekcji młodych polskich projektantów. Część rzeczy była mi dobrze znana, ale trafiłam też na nowe perełki. Zakochałam się w bieliźnie Rilke, zwróciłam uwagę na cudny plecak marki Marshmallow oraz kolorową i lekką biżuterię Kasi Litewki. Chętnie wykupiłabym wszystkie t-shirty D-Design, a do pracy chodziłabym tylko w sukienkach marki Borska i Good Enough. Nic tylko wygrać w totka i kupować!
 Wydarzenie już po raz szósty odbyło się w Blue City.

3 przemyślenia nt. „VI Misz-Masz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *