portfolio

kwiaty podarowane w biegu, ale prosto z serca. 
(rozkwitły, więc większych dowodów nie potrzebuję!)
dwa dni w domu, poza warszawą i nagle czas płynie dużo wolniej. na tyle wolno, że w spokoju można dokończyć coś, na co cierpliwie czekam od dłuższego czasu. już nie remain nameless, bo pod własnym imieniem i nazwiskiem, zapraszam do obejrzenia mojego (wstępnego, wkrótce na bieżąco aktualizowanego) portfolio: 

7 przemyśleń nt. „portfolio

  1. Witaj, mam pytanie w sprawie ‚smieny’. Jakiej kliszy zwykle używasz? Odkurzyłam swój aparat i mam wielką chęć na przygodę z fotografią….znowu:)
    Pozdrawiam.
    Gośka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *