Roczne archiwum: 2013

8 potencjalnych prezentów

Im jestem starsza, tym mniejszą wagę przywiązuję do prezentów. Oczywiście uwielbiam sprawiać komuś radość, ale niekoniecznie popieram gorączkową gonitwę za prezentami. Centra handlowe kipiące przedświąteczną atmosferą omijam szerokim łukiem. Wolę wypić z kimś w spokoju kawę i spędzić miło czas, niż otrzymać konkretną rzecz w prezencie. Collect moments, not things – jak to się ładnie mówi. W tym roku poszliśmy o krok do przodu, bo postanowiliśmy zupełnie zrezygnować ze świąt… i wyjechać. Nie będzie choinki ani objadania się przy stole. Będzie za to słońce i czytanie książek na plaży. Kolejny krok to wsłuchanie się w swoje potrzeby, a moje ciało dosadnie mówi mi ostatnio: odpocznij. Zobacz więcej

Hush Warsaw Royal Edition

Targi mody – Hush Warsaw Royal Edition – przeszły do historii. Dwa niesamowite dni z najlepszymi polskimi projektantami. Dwie cudowne organizatorki – Ania Pięta i Magda Korcz – zadbały o każdy szczegół wydarzenia i nie pozostawiły nikogo bez opieki. Na każdym kroku można było dostrzec ich zaangażowanie. Ciągle w biegu, ale z otwartym sercem. Cieszę się, że przy tej królewskiej edycji mogłam z nimi współpracować.

Zobacz więcej

My self

Nie ma nic piękniejszego niż wspólna jedność myśli i nieskrępowane niczym swobodne działanie. Tak właśnie powstawała ta sesja. Bardziej na miejscu niż w głowach, ale z myślą przewodnią i zaufaniem. Ana, istota pełna niesamowitego wdzięku, jak nikt inny pasowała do tego typu zdjęć. HI-END w ruchu. Sukienki, które poddają się ciału i jednocześnie wyciągają z niego, co najpiękniejsze. Jest moc. W osobie, która je tworzy (Monika!), a także w każdej kobiecie, która się im nie oprze. Na początek: Ana – i jej self. Za udostepnienie przestrzeni dziękujemy VEG DELI.

Where ashes turn evil round

Często nam się wydaje, że możemy oddzielić nasze ciało od umysłu i nie myśleć o sobie jako komplementarnej całości. Lubić pewien aspekt osobowości i jednocześnie nie akceptować tego, co widoczne. Lub na odwrót. Zapominamy, że umiejętność bycia ze sobą blisko to podstawa wszelkiej afirmacji. Proces, w którym doświadczanie zmysłami łączy się ze stawianiem granic cielesnej świadomości. Stałość, jedność, bliskość. Widzę te słowa, gdy myślę o marce HI-END, którą tworzy cudowna istota Monika Zygmunt.

Can’t get enough inspiration

(źródło: pinterest.com/harten8/words)
Od dawna myślałam o tego typu poście. O rzeczach, miejscach, ludziach, którzy mnie inspirują i bez których moja głowa byłaby bardziej uboga. Jestem jak gąbka, która chłonie wszystko i ciągle mi mało. Trochę jak Susan Sonntag zapisuję wszystkie tytuły książek, które chciałabym przeczytać oraz filmy, które koniecznie muszę obejrzeć. Tworzenie list to mój żywioł. Pani porządnicka i perfekcjonistka w jednym. Filmy i książki zostawię na oddzielny wpis, a tym razem podzielę się z wami moją listą inspirujących blogów i stron, od których mam sentyment (z muzyczną niespodzianką na końcu). Zobacz więcej

Hedonic

Całe życie było mi bliżej do bieli niż do czerni. Do sumy wszystkich kolorów. Jasność, mleko, kolor niebielonego jedwabiu i masy perłowej, mgła i ja. Synergia i moc w jednym. Od kilku lat szukałam idealnej sukienki, białej. Bez koronek, zbędnych wycięć, wygodnej i jednocześnie eleganckiej. Znalazłam dokładnie taką, jaką chciałam. U młodej polskiej projektantki, kryjącej się pod nazwą hedonic. Szyta na miarę, idealnie dopasowana w talii, z cudowną długością przed kolano i pięknie odbijająca światło. Po raz pierwszy nie mogę doczekać się śniegu. Zobacz więcej