a rabbit hearted girl

początkowo miało być ostro i gitarowo. wyszło subtelnie i przede wszystkim seksownie. ewa poprosiła mnie o zrobienie zdjęć, które będą prezentem dla jej chłopaka. prezent podarowany, więc można zdradzić kulisy sesji. było wino, gitara i dużo śmiechu. mocny makijaż (ach, następnym razem uwolnimy piegi) i piękne, rude włosy. zdęcia z gitarą kojarzą mi się z moją ulubioną florence welch. od początku czułam, że wyjdzie z tego coś intrygującego, a w połowie sesji, gdy ewa bardziej zaprzyjaźniła się z moim aparatem (i przekonała się, że nie jest taki straszny), wiedziałam, że będzie pięknie. uśmiecham się do tych zdjęć, bo stały się pretekstem do spotkania, które od dawna wisiało w powietrzu. i teraz z niecierpliwością czekam na kolejne.
ps najładniejsze zdjęcia są tylko dla oczu michała, chłopaka ewy, więc musicie się zadowolić tymi kilkoma powyżej (;

3 przemyślenia nt. „a rabbit hearted girl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *