sunset park

miles heller jest swoistym włóczykijem, a nawet uciekinierem. jego przeszłość jest pełna tajemnic. na co dzień skupia się na rzeczach prostych i niewymagających myślenia. odrzuca to, co przywodzi przykre wspomnienia. przez ostatnie siedem lat nie kontaktował się ze swoją rodziną, jednak przypadkowe zamieszkanie w nowym jorku spowodowało, że zapragnął odezwać się do swoich bliskich. zanim do tego dojdzie, zakocha się na zabój w młodziutkiej pilar i zamieszka z trójką prawie obcych sobie ludzi w squacie przy nowojorskim sunset park. 

to moje pierwsze zetknięcie z paulem austerem, chociaż od dawna chodził mi po głowie. nowo wydana powieść okazała się strzałem w dziesiątkę. pisarz oprowadza czytelnika po historiach czterech nieznanych osób, które łączy wspólne nielegalne mieszkanie w opuszczonym budynku. każde z nich przeżywa jakiś kryzys. ellen jest zablokowaną artystką, która odnajduje ukojenie w aktach. alice nie jest zadowolona ze swojej kariery, pisze doktorat, a w międzyczasie rozważa rozstanie ze swoim facetem. bing jest skoncentrowany na odkrywaniu swojej tożsamości, a miles – marzy o tym, by jego nastoletnia dziewczyna osiągnęła pełnoletność i mogli być razem. 
auster stworzył charakterystyczne postaci, z krwi i kości, przeżywające swoje porażki i skupiające się poznawaniu siebie. to nie jest nowy jork marzeń. kryzysy egzystencjalne pokrywają się z kryzysami biznesowymi. szczęścia nie ma w zasięgu ręki, jest o wiele dalej. proste historie pełne skomplikowanych osobowości. polubiliśmy się z austerem od pierwszego przeczytania. trylogia nowojorska już czeka na swoją kolej.

8 przemyśleń nt. „sunset park

  1. Nie czytałam, ale zrobię to na pewno, bo Twoja recenzja jest więcej niż zachęcająca P.s. Piękne i proste zdjęcia, ach…marzą mi się takie!:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *