are you hungry?

smaki budapesztu. tym razem niekoniecznie węgierskie. na tle obrusów w biało-czerwoną kratę, które gościły w co drugiej knajpie. spróbowaliśmy hummusu i belgijskich burgerów. zjedliśmy dania greckie w rosyjskiej knajpie (w której zamiast dwóch szklanek wody podali nam dwie szklanki wódki, na szczęście to nie ja wzięłam pierwszy łyk). ze wszystkich smaków najmilej wspominam świeży chleb wypełniony po brzegi rodzynkami i orzechami oraz świeży ser brie, kupiony w sklepie ze zdrową żywnością i zjedzony na ławeczce nad dunajem.

4 przemyślenia nt. „are you hungry?

  1. Budapeszt zapowiada się niesamowicie smacznie, a człowiek, jedynie oglądając zdjęcia, już robi się ‚hung(a)ry’. Dotąd kojarzyłam Węgry głównie z niecodziennym dla ucha językiem, chyba pora to zmienić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *