gdańsk

jednego wieczoru podejmujesz decyzję, a następnego dnia już jesteś nad morzem. lubię takie wypady. stopy zmrożone lodowatym bałtykiem i włosy rozwiane nadmorskim wiatrem. i chociaż nie zdążyłam zjeść ani rybki, ani gofra, to i tak było bardzo przyjemnie. jeśli chodzi o sprawy jedzeniowe, polecam original burger i 24 dania. zatem tym razem gdańsk.
 kolacja w original burger (ul. długa, tuż za neptunem) całkiem udana. fajne miejsce, na parepecie stare telefony i maszyny do pisania. burger na ostro – bardzo smaczny.
 
tu z kolei śniadanie z 24 dania. bruschetty z indykiem, oliwkami i pomidorami, do tego sałata. byliśmy dwukrotnie. polecam koktajle, pyszne!

12 przemyśleń nt. „gdańsk

  1. Super zdjęcia i…zrobiłam się głodna. A do Gdańska mam spory sentyment, moja rodzina ze strony taty stamtąd pochodzi, więc często tam bywam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *