Anna Dziewit – Disko

tytułowe disko to jedno słowo podsumowujące całe życie głównego bohatera pawła kozioła, który jako instruktor tańca odnajduje w nim sens swojego istnienia. to disko z „k” w środku – brudne, prostackie, po prostu zwyczajna wichura. niech nikt tylko nie pomyśli, że miłością kozioła są wyczyny na parkiecie. co to, to nie. to chytry lis (mimo, że kozioł!), który wie, że najciemniej jest pod latarnią i wedle tej zasady prowadzi swój nędzny żywot.

chociaż twierdzi, że w jego życiu liczy się tylko taniec, to pod tym nieszczerym stwierdzeniem kryje się cyniczna prawda – on nie chce uczyć, on chce uwodzić. i to nie byle kogo, bo niewinne istoty, młode dziewczyny (ba, dziewczynki!), które podatne na zainteresowanie ze strony dorosłych, mogą nie zauważyć czyhającego niebezpieczeństwa. 

chociaż kozioł działa w pojedynkę, to przypadkowo pomagają mu inne osoby. dyrektorka elżbieta wąż (oj, przebiegła pani!), której jedynym celem jest mieć się czym pochwalić. zachłystuje się władzą i próbuje wszystkie oczy skierować na szkołę. co gorsza, pragnie uznania, ale nie robi nic dobrego dla innych. zaślepiona stara krowa, nie można ująć tego inaczej. 

kozioł jest tu postacią najbardziej wstrętną. jego ofiarą pada niewinna, naiwna agnieszka. wychowywana przez babkę – starą dewotkę, nie zaznała w życiu zbyt wiele szczęścia. matka zginęła, a ojciec – właściciel cyrku, większe pojęcie miał o zwierzętach niż o córce. biedna agnieszka, której do tej pory nikt nie poświęcał zbytniej uwagi, bez większego oporu wpadła w paszczę lwa (przepraszam, kozioła). nic dobrego z tego wyniknąć nie mogło. a prawdziwą jatkę obserwujemy w finałowej scenie, do której serdecznie wszystkich odsyłam. napady śmiechu gwarantowane.

…bo debiutancka powieść anny dziewit-meller to niezła zabawa podszyta tragiczną historią o pedofilu. wiem, jak to brzmi, ale taka jest prawda. o trudnych sprawach można pisać w sposób zabawny i przede wszystkim interesujący. gratuluję udanego debiutu!

ocena: 5/6.

3 przemyślenia nt. „Anna Dziewit – Disko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *