piotra i pawła

dopiero dziś zdałam sobie sprawę, że minęła wiosna, a w tym roku ani razu nie robiliśmy zdjęć w ukochanym ogrodzie saskim

jako że 29 czerwca datą szczególną, to kolację w trattorii rucoli poprzedziliśmy krótkim spacerem. na zdjęciu wyśmienita focaccia (z solą, rozmarynem, oliwą). jak zwykle nie mogliśmy się nadziwić, jakie to proste i jakie dobre. dania główne nie załapały się na godne zdjęcie, jako że było już ciemno. następnym razem.

to nasze ostatnie podrygi w śródmieściu, bo w przyszłym tygodniu długo wyczekiwana przeprowadzka. jak to p. powiedział: czuję, jakbyśmy wyprowadzali się do innego miasta. tak to właśnie wygląda.

trattoria rucola 
ul. miodowa 1
warszawa

10 przemyśleń nt. „piotra i pawła

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *