Wyjazd nad morze z niemowlakiem – godzina po godzinie

Dwa miesiące temu puściłam Gu dźwięk fal w celu jego uśpienia. Tymczasem maluch otworzył szeroko oczy, zdziwił się i ani myślał o zaśnięciu. Wtedy mama rzekła do syna: „skoro tak, jedziemy we wrześniu nad morze!”. I tak też zrobiliśmy. Razem z synem i babcią Elą ruszyliśmy w podróż w sobotę rano i wróciliśmy w niedzielę wieczorem, a oto, jak spędziliśmy czas, godzina po godzinie.

Zobacz więcej

Macierzyństwo bez lukru

Nie jestem mamą idealną i nigdy nie miałam aspiracji, by taką być. Chciałam za to przyjąć macierzyństwo całą sobą. Z całym ekwipunkiem tego, co trudne, męczące, ale dające jednocześnie mnóstwo powodów do radości. Wiedziałam, że nie będzie łatwo, a cukierkowy obraz to tylko przykrywka dla wielu poświęceń, ale wydawało mi się, że to się szybko zrównoważy, a z czasem szala będzie przechylać się na tę dobrą stronę. Póki co, mam wrażenie, że więcej jest trudu i niewiadomych, i zastanawiania się, czy tak już będzie zawsze. Trzy miesiące bycia mamą, a ogrom emocji jakby minęło co najmniej kilka lat. Czuję się jak na karuzeli. Trzymam się mocno, ale obawa o upadek wciąż żywa, i to nie tylko o siebie, ale o tę istotę, która leży obok. Są takie myśli matki, o których trudno mówić w obawie o ocenę, ale co zrobić, gdy one wracają i nie dają spokoju, i ja właśnie chciałam o tym napisać ten post. Zobacz więcej

Cisowy zakątek

Podróż nad polskie morze? Chętnie, ale tylko poza sezonem. Uwielbiam Bałtyk, ale nie wtedy, gdy rządzą parawany, a plaże kipią od turystów. Nie jestem fanką opalania, więc wiosna/jesień to dla mnie najlepszy czas na nadmorskie spacery. A na polskim wybrzeżu jest takie miejsce, w którym odpoczniecie od zgiełku, grzejąc się przy kominku i korzystając z uroków pięknych skandynawskich domków, a kilka kilometrów dalej znajdziecie najpiękniejsze w kraju piaszczyste plaże. Cisowy Zakątek zachwycił całą naszą rodzinę (spędzaliśmy w nim święta – nie przestraszcie się mojego brzucha) i na pewno do niego wrócimy… w jeszcze większym składzie. Zobacz więcej

Co dobrego w sierpniu?

Nie wiem, kiedy minął tegoroczny sierpień, a tym bardziej całe wakacje. My w tym sezonie niekoniecznie wyjazdowi, ale jest ktoś (i coś), co trzyma nas mocno w Warszawie. To, że jest Gustaw, to wiadomo, ale w sierpniu doszła nam również przeprowadzka, więc teraz motywacja do wyjścia z domu spadła do zera, tak bardzo mi się w nim podoba! Zobaczcie, co z tej okazji spotkało nas w sierpniu i jakie zmiany przyszły z nowym mieszkaniem. Oraz kilka innych przyjemności, które przydarzyły się w tym miesiącu. Zobacz więcej

10 rzeczy niezbędnych w podróży

Take me to the river... śpiewa mi Leon Bridges od dobrych paru tygodni (ulubiona piosenka z soundtracku do serialu Big Little Lies), a ja oprócz spaceru nad rzeką marzę również o jakiejś podróży. Aktualnie mamy wyjazdową przerwę, a jedyne co zwiedzamy, to okoliczne parki i skwerki. Jeszcze chwilę i ruszymy w drogę… A tymczasem mam dla Was listę rzeczy, które zabieram w każdą podróż, nieważne, czy chodzi tylko o weekend, czy tygodniowy wyjazd z bagażem podręcznym. Te rzeczy są zawsze ze mną i przydają się w najmniej oczekiwanych momentach. Zobacz więcej

4 książki, które warto przeczytać w ciąży

Dziewięć miesięcy ciąży to z jednej strony sporo czasu, by pogodzić się z myślą, że ‚za chwilę’ cały świat wywróci się do góry nogami, ale tak naprawdę nie da się przygotować na to, co nastąpi później. Od początku wiedziałam, że te wszystkie poradniki o dzieciach nie są dla mnie. Czułam, że muszę zaufać intuicji, a wiedzę (i wsparcie) będę czerpać głównie od innych matek (jak dobrze, że takie mam wokół siebie). Jest jednak kilka tytułów, które warto przeczytać przed porodem. Nie traktują one zbytnio o rozwoju dziecka, ale pokazują podejście, które moim zdaniem warto praktykować. Spokój i wiara w siebie jest tu najważniejsza. Jeśli spodziewacie się dziecka, koniecznie przeczytajcie. Zobacz więcej