Ślub w Starej Oranżerii – Agathe i Max

ślub w starej oranżerii

They left me speechless. Agathe i Max stworzyli najpiękniejszą uroczystość na świecie. Nie tylko dlatego, że ślub odbył się w mojej ulubionej Starej Oranżerii, ale z powodu pięknych emocji, których nie wstydzili się okazywać sobie nawzajem, swoim rodzinom i przyjaciołom. Po ślubie cywilnym przyszedł czas na plenerowy ślub humanistyczny. Był czas na własne przysięgi i na wspólne wspomnienia. Każda chwila była pełna wdzięczności, a dla mnie jest to największa radość z fotografowania. Zobacz więcej

Sesja ślubna w lesie – Kasia i Piotrek

sesja w lesie tolala

Nie ma nic piękniejszego niż spacer po lesie i cisza, która roznosi się wokół. Można schować się w cieniu drzew lub zamknąć oczy, zerkając na słońce. Można też przytulić się do kogoś bliskiego i dać się sfotografować, uśmiechając się po cichu. Było mi bardzo miło ich poznać. Kasia i Piotrek w duecie są tak uroczy, że aż policzki bolą od śmiechu. Kasia swój bukiet i wianek zrobiła sama. To zdecydowanie kreatywna dusza, a jej zdolności możecie podpatrzeć, odwiedzając jej sklep z ręcznie szytą bielizną Le Baiser. Tymczasem zostawiam Was z lasem, piękną parą i zdjęciami. Zobacz więcej

Camp Spa

camp-spa-kapiele-ziolowe

Jest takie magiczne miejsce w środku lasu na Warmii, gdzie odpocznie każda część ciała, głowa zaliczy pełen reset, a oczy nacieszą się mnóstwem zieleni. Marzysz o lawendowym masażu, ziołowej kąpieli wśród drzew albo o pluskaniu się w balii? Odwiedź Camp Spa, które znajduje się na terenie Glendorii. Po kilku godzinach w Campie można poczuć się jak nowo narodzony. Polecam chodzenie w parach. Radość podwójna, a wrażenia zostają na bardzo długo. Warto pomyśleć o pikniku podczas kąpieli. Z cydrem z Kwaśnego Jabłka i serami od gospodarzy. Totalny chill i pełen zachwyt. Będziemy wracać! Zobacz więcej

Sesja ciążowa Asi

sesja-ciazowa-poznan

Czasem wystarczy, że przekraczasz próg mieszkania i już wiesz, jak bardzo przyjemne będzie to spotkanie. Sesja ciążowa Asi rozpoczęła się przy pysznym cieście, a skończyła w objęciach Fridy, małego mopsa. W międzyczasie było dużo przytulania, śmiechu i rozmów… m.in. o poznańskim gziku (jedzenie zawsze powraca w ulubionych wątkach).  Przemiło było mi gościć w ich domu i mam nadzieję, że się jeszcze zobaczymy.  Zobacz więcej

Do zobaczenia w Moniówce

tolala-moniowka-na-warmii

Rok temu trafiliśmy do Moniówki i wracając do domu, wiedzieliśmy, że to nie był ostatni raz na Warmii. Tym razem cieszyliśmy się nie tyko naturą i ciszą wokół domu, ale też przepysznym jedzeniem. Akurat w tym czasie w Moniówce odpoczywała (i gotowała!) Małgosia Minta. Mieliśmy więc okazję próbować przepisów jej autorstwa, m.in. z debiutanckiej książki o śniadaniach. Ale nie tylko. Małgosia ma w głowie tyle cudnych połączeń smakowych, że brakowało nam słów, by opisać, to co się działo (i jadło). Od pieczonych rzodkiewek, przez rabarbar pieczony w soku pomarańczowym z wanilią oraz pity z kalafiorem i granatem, po brzoskwinie pod migdałową kruszonką z lawendą. Wspólne gotowanie z ludźmi, którzy również mają fioła na punkcie jedzenia jest bardzo inspirujące, a odpoczywa się jeszcze milej.

Zobacz więcej

Ślub w Sopocie – Marta i Kazik

fotograf-slubny-sopot

Na myśl o tym ślubie braknie mi słów i zostaje tylko uśmiech. Marta i Kazik zauroczyli w tym dniu wszystkich gości, nie tylko mnie. Podeszli do tego wydarzenia z wielkim luzem i swobodą. Nie było widać żadnego stresu, tylko radość i wzruszenie. Sam ślub odbył się w kościele w leśnym Sopocie, a impreza w klubie przy plaży. Dla mnie to połączenie idealne. Zieleń i morze. Urok prześlicznej Marty i luz Kazika. Przemiło było być z Wami w tym dniu.  Zobacz więcej