Co warto zobaczyć na Lanzarote?

Na początku była myśl: którą z Wysp Kanaryjskich wybrać na wakacje? My zdecydowaliśmy się na Lanzarote, ale trochę był to wybór pierwszy z brzegu (dosłownie, wyspa jest pierwsza od prawej). Ktoś polecił, drugi ktoś potwierdził, a że trafiliśmy na fajne mieszkanie na północnym wschodzie wyspy, to długo się nie zastanawialiśmy. Kolejna wątpliwość pojawia się, gdy trzeba zdecydować, czy na Lanzarote jechać na własną rękę czy lepiej zorganizowaną wycieczką do hotelu. Co kto lubi, a my lubimy dodawanie elementów podróżniczych do siebie (lot + noclegi + jedzenie) i z reguły z tej mieszanki wychodzi coś fajniejszego niż to, co znaleźlibyśmy w hotelu z opcją all inclusive. Jakkolwiek nie wybierzecie, pakujcie walizki i jedźcie na Lanzarote, korzystać z z wiecznej wiosny, nawet latem. A u nas było tak… Zobacz więcej

Sesja ciążowa – Joanna i jej mężczyźni

Z Asią łączy mnie wiele. Obydwie jesteśmy w tym samym wieku, pod sercem nosimy synów, a towarzyszą nam partnerzy o tym samym imieniu. Pozdrawiam Pawła, jednego i drugiego! A oprócz tego, prowadzimy blogi. Na pewno znacie Wyrwane z kontekstu – blog o życiu, kulturze i związkach. Pamiętam, gdy czytałam pierwsze wpisy Asi i zachwycałam się jej kulturalnymi poleceniami. Już wtedy miałybyśmy o czym pogadać przy kawie. Dziś jej wpisy czytają setki tysięcy fanów, a już niedługo dołączy do nich kolejny mały fan, który na razie fika w brzuchu. Bardzo się cieszyłam na to spotkanie, bo mimo że znałyśmy się z Asią tylko wirtualnie, to tak naprawdę czułam, jakbyśmy się znały od lat. Sesja ciążowa, na którą się umówiłyśmy, była bardzo przyjemnym (choć porannym, huh) spotkaniem pełnym śmiechu, przebieranek i oczywiście ciążowych historii. Sami oceńcie, jak wyszło.  Zobacz więcej

Do poczytania! 3 książki w lutym

Trochę skłamałam z tym czytaniem, bo jedna będzie do oglądania, a raczej smakowania po udanym gotowaniu, a do czytania tak naprawdę dwie. Jedna to projekt, w którym miałam okazję uczestniczyć. Gdy Matka Polka Feministka odezwała się do mnie z pytaniem o sesję – wiedziałam, że chcę całym sercem wspomóc ją w tym przedsięwzięciu. Tak powstały zdjęcia, które można oglądać na stronie Joanny, a jedno z nich wylądowało na okładce. Druga książka to najnowsza powieść Margaret Atwood. Obok takiego tytułu nie mogłam przejść obojętnie!

Zobacz więcej

30 przemyśleń na 30 urodziny

31 stycznia to dzień przytulania, a dzień później świętuję swoje urodziny. Przypadek? Nie sądzę. W tym roku z dziewczęcej dwudziestki przechodzę w kobiecą trzydziestkę. Rzadko spędzam ten dzień w większym gronie i tym razem jest podobnie. Już od kilku miesięcy myślałam o tym, by zimowe wakacje zaplanować tak, bym w dniu moich 30 urodzin mogła leżeć na plaży i wsłuchiwać się w fale morza lub oceanu. Tak też się stało i pisząc ten wpis pozdrawiam Was z Lanzarote (na Instagramie standardowo znajdziecie sporo zdjęć z podróży). Przy okazji magicznej 30-stki postanowiłam podzielić się z Wami 30 faktami, przemyśleniami i ciekawostkami z mojego dotychczasowego życia. Być może ktoś z Was ma tak samo? ;)
Zobacz więcej

Hotel Heron na romantyczny weekend we dwoje

Spoglądam za okno i gdy widzę, że ulubiona mleczna mgła została zastąpiona przez smog, a na trawie nie ma ani kawałka zieleni, bo wszystko przykryte szronem, to trochę robi mi się słabo i dlatego wracam do ciepłych jesiennych dni, które spędziliśmy w pięknym hotelu Heron, położonym nad jeziorem Rożnowskim. Być może szukacie inspiracji na walentynkowy wyjazd we dwoje albo po prostu chcecie uciec z miasta chociaż na jedną noc w jakieś piękne luksusowe miejsce? Jeśli tak, to hotel Heron jest dla Was! Zobacz więcej

Goodbye 2016

2016 był rokiem wielu wzruszeń i łez szczęścia, ale także równie wielkich wątpliwości. Wierzę, że w najbliższym czasie będzie trochę spokojniej.  Aktualnie myślę o urodzinowej podróży,  wspominając (już!) ubiegłoroczne wypady. Poza cudowną i zupełnie nieturystyczną Gwadelupą, odwiedziliśmy głównie europejskie stolice i duże miasta. Brakowało mi bezkresnej dziczy (takiej, jaką zaznaliśmy w Szkocji), ale wkrótce to nadrobimy. Tymczasem Lizbona, Rzym i Barcelona rozkochały nas w sobie na tyle, że na pewno będziemy do nich wracać, a najbardziej do… tego dowiecie z dalszej części podsumowania. Zobacz więcej